Pogłosek na temat historii owego święta jest wiele. Jedni sądzą, że data ta nawiązuje do walki angielskich sufrażystek o prawa polityczne, inni z kolei, że przypomina o krwawo stłumionym strajku robotnic. Bez wątpienia jednak, prekursorem obchodów tegoż dnia są Stany Zjednoczone.
Dzień kobiet po raz pierwszy obchodzono w roku 1910, czyli równe 100 lat temu. Z czasem dzień ten zyskał międzynarodową popularność, stając się zwyczajem wszystkich krajów zarówno Ameryki jak i Europy. Polskie panie świętowanie 8 marca rozpoczęły jednak znacznie później, gdyż dopiero po II Wojnie Światowej. Jak się jednak okazało na przestrzeni lat, uroczystość ta idealnie wpisywała się w ramy socjalistycznej propagandy. Paczka zagranicznej kawy, modne rajstopy, przepyszna czekolada i symboliczny czerwony goździk, to najpopularniejsze podarki ówczesnych lat. Niby banalne, a jednak przyjemne. Kilkadziesiąt lat temu nie do pomyślenia było pominąć w kalendarzu 8 marca. Data ta miała bowiem wówczas ogromne znaczenie i dzień ten obchodzony był z wielką pompą.
Niestety, z biegiem lat uroczystość traciła na wartości. Dzisiaj, z pewnością bez trudu, znaleźć można kobiety, które w tym dniu nie dostaną upominków i nie usłyszą życzeń. Współcześnie mężczyźni coraz częściej żartują, że Dzień kobiet to żadne święto tylko ostatki czerwonej zarazy.
XXI wiek, to nie jest już czas naiwnego sentymentalizmu. Dziś mało kto do świąt Bożego Narodzenia podchodzi emocjonalnie, a co dopiero do staromodnego dnia kobiet? W rezultacie to dzień jak każdy inny. No oczywiście poza faktem, że mężczyźni ubolewają nad koniecznością wydania sporej sumy na drobiazg dla swych rodzicielek, córek i wybranek, a panie z wrodzoną skromnością oczekują momentu wręczenia prezentu.
Smutne, bo mimo, iż komunistyczne, to jednak niegdyś całkiem przyjemne święto zmieniło się w zwyczajny, niczym nie wyróżniający się dzień. Jak widać, tradycja stopniowo ustępuje miejsca konsumpcjonizmowi. Teraz nie liczy się gest, a cyferki na sklepowym paragonie. Od blisko miesiąca witryny butików centrum handlowych obwieszone są czerwonymi sercami i tandetnymi motywami kwiatowymi z bibuły, które rzekomo nawiązywać mają do 8 marca. Dwudziesto procentowe zniżki, dwie bluzeczki w cenie jednej, gratisowy tulipan przy zakupie cheeseburgera, to są najnowsze zwyczaje Dnia Kobiet.
Ciekawe tylko, czy panie są bardziej szczęśliwe dziś, czy może jednak wolałyby się przenieść o kilkanaście lat wstecz, kiedy to 8 marca mimo wszystko, naprawdę traktowany był jak święto kobiet.
Anna Waliłko