Trybuna otwarta > Okiem studenta

Humor Foto Grafika

Get Adobe Flash player


Bóg stworzył człowieka, aby rozczarował się kobietą

 „Kobieto, puchu marny!”. Już nie raz dostałem w twarz po tych słowach, skierowanych do dziewczyn, kobiet i innych stworzeń, które nie są kwalifikowane w społeczeństwie jako mężczyźni. Pod pojęciem „płeć piękna” mogą się kryć w ludzkim stadzie osobniki puste jak lalka Barbie, zimne jak blacha na mrozie i głupie jak stereotypowa blondynka. Przemierzając bezkresną dżunglę kobiecości, można łatwo zauważyć kilka podgatunków, tych jakże skomplikowanych kręgowców. Postaram się opisać krótko każdy z nich.
 
Blachara – chyba nie trzeba tłumaczyć. Najważniejszy jest samochód samca, a nie on sam. Często zobaczysz ją w miejscach, gdzie spotykają się fani nielegalnych nocnych wyścigów, tuningu oraz inne świry, które walną dwie diody i spojler do malucha, a potem jeżdżą po mieście krzycząc: „MOCY PRZYBYWAJ”.
 
Dresiara – żeński odpowiednik bezmózgowca kopiącego śmietnik pod blokiem, „bo mu fika”. Jej jedyne zajęcie to troska, aby śnieżnobiały dres nie pobrudził się oraz, by dalej była „zajefajną d*** Łysego”.
 
Białe kozaczki – występuje zazwyczaj w środowiskach wiejskich, jednak w mieście również ją zobaczymy. Słucha pop i discopolo. Wszyscy się z niej śmieją, ale każdy chce się z nią  przespać.
 
Różowo-piskliwe coś – bliżej niesklasyfikowany podgatunek. Każda dziewczynka w wieku 0-11 lat uwielbia różowy i nie lubi chłopaków. Później im przechodzi. Jednak to nie wszystko. Cechą charakterystyczną tego podgatunku jest zamiłowanie do koloru różowego, pisk na widok chłopaka (oczywiście po drugiej stronie ulicy) oraz bezsensowne rozmowy o nowym lakierze do paznokci. Oczywiście różowym lakierze.
 
Tapeta – nic dodać nic ująć. Delikatny makijaż, taki, że ledwo go widać, zdecydowanie nie jest dla nich. One potrzebują kamuflażu. Jednak patrząc na dziewczyno/kobieto/UFO podobne, które mają więcej tapety na twarzy, niż są w stanie unieść, niektóre samce mają odruch wymiotny. Kobiety czy wy nie macie lustra?
 
Równy z ciebie gość – podgatunek posiadający więcej cech męskich niż żeńskich. Można z nią porozmawiać na każdy temat, ma dystans do własnej osoby oraz nie obraża się, gdy w jej towarzystwie ktoś opowie seksistowski dowcip. Można z nią iść na piwo, na dyskotekę oraz spędzić miło niezobowiązujący wieczór. Wszystko ładnie, pięknie. Ale nie może być tak kolorowo. Raz w miesiącu, jak każda jednostka z podgatunku „kobieta”, zamienia się w potwora.  
 
Kobieta oversize – mimo swoich ponadnormatywnych rozmiarów noszą biodrówki i krótkie topy. Często można je zobaczyć na mieście. Chcą robić za mega laski, a wychodzi jak zawsze – obleśne. One chyba też nie mają lustra w domu albo wszystkie im popękały.
 
Feministka – najgorsze co może istnieć. Krzyczy o równouprawnieniu i dyskryminowaniu kobiet. Ile razy słyszymy o strajkach w hipermarketach, podczas których kobiety domagają się wyższych zarobków bądź stanowisk. Ok. Tylko dlaczego, jak kobiecie powie się: „wywieź wózkiem tę paletę na sklep”, to od razu krzyczy, że nie jest facetem. Skoro się do czegoś nie nadaje, to po co otwiera w ogóle usta? Równouprawnienie? Jestem za. Tylko niech to działa w obie strony.
 
Teściowa – nie będę się zbytnio rozpisywał. Tutaj wystarczy krótki dowcip Krzysztofa Piaseckiego: Tygrys zaatakował teściową – sam zaatakował, to niech się sam broni.
 
Kobieta dająca – powszechnie zwana jako „łatwa” oraz „DajMiTu”. Pustość tego podgatunku, który potrafi iść z facetem do łóżka za drinka w barze jest nie do opisania. Jest mi żal tych, które to praktykują. Nie chcę ich obrażać, dlatego nie będę o nich więcej pisać.
 
Kobieta ideał – powie do ciebie „Jest mi z Tobą dobrze i akceptuję Cię takim, jakim jesteś mój Ty przystojny geniuszu. Myślę, że powinniśmy się kochać. TU I TERAZ!”. Inne nazwy to „Bogini” albo „Ta Jedyna”. Ten podgatunek ma tylko jedną wadę – nigdy go nie spotkasz.
 
Prezentowane podgatunki dotyczą 99% żeńskiej części społeczeństwa. Ciebie droga czytelniczko nie ujmuję w żadnej z powyższych kategorii. Pewnie większość z Was będzie oburzona po lekturze tego felietonu, ale wybaczcie drogie Panie, że przez całe moje życie tylko z tej strony was poznałem.
 
Tomasz Garusiński

Komentarze
Maja 2010-02-04 09:50:57
Uwielbiam Autora tego "rankingu". Kobiety, więcej luzu. Wydaje mi się, że nic tu nie jest przesadzone, bo przecież baba to tylko baba. :)
Łukasz 2010-01-29 14:59:42
Często poddajemy się nieumotywowanemu traktowaniu danej osoby jako wszystkich, bez uwzględnienia indywidualności. Ulegając stereotypowi nie zdajemy sobie sprawy jak bardzo się mylimy. Zamiast skupiać się na szukaniu dziury w całym i katalogowaniu kobiet nie lepiej wszystkich traktować z szacunkiem, dla każdej być uroczy i co najważniejsze przebywać w ich towarzystwie? W ten sposób można wiele się nauczyć i w rezultacie poznawać ich naturę.
m 2010-01-28 01:37:50
Każdy z Was Drodzy Panowie może sklasyfikować kobietę, a dlaczego by tak nie spojrzeć na Was?
 
Kujon – Inteligentny, wygadany, chętny do dyskusji mężczyzna - cudownie. Ale chyba nieco gorzej kiedy trafia się zamknięty w wiedzy książkowej „mężczyzna inteligentny”, który na pytanie co słychać, definiuje każde z wypowiedzianych przez kobietę słów aby nadać im metaforycznego znaczenia.
Na każde pytanie odpowiada - ja wiem… no to jak wiesz to się ciesz!
 
Piękniś – od stóp do głów wypachniony, wymodelowany. Przed lustrem spędza więcej czasu niż nie jedna kobieta. Godzinami mógłby opowiadać tylko i wyłącznie o tym jaki jest cudowny, przystojny i uroczy i jak to wszystkie „d**** na niego lecą”.
 
Typ a’la macho – kolejny zakochany w sobie, charakteryzuje się często brzuszkiem, łańcuchem, i upoconą koszulą, „wyrywa” każdą „inteligentnymi” zaczepkami typu „ej mała chce Cie przelecieć”.
 
Koks – ma więcej mięśni niż rozumu. Z każdego zdania, które wypowie można byłoby wybrać tylko „i, a, no co ty stary” reszta to przekleństwa. Brak komentarza.
 
Kibol vel Dres – tak wiemy dres „fajny” jest, tylko i wyłącznie wg niego. Za wybór złej drużyny gotów jest zabić, zazwyczaj łysa głowa, kaptur. Panowie czyżbyście wstydzili się pokazać własnej twarzy?
 
Książę z bajki - kocha Cię, rozumie, wspiera, jest oparciem i nie zależy mu tylko na SEKSIE TU i TERAZ.  Niestety w przyrodzie występuje niezmiernie rzadko. Gratuluje szczęściarom, które takiego spotkały.
 
„Ten komentarz również skierowany jest do 99% społeczeństwa tzw. „płci brzydkiej”.” Drogi autorze, każdy może mieć własne zdanie, dlatego cieszę się, że teraz masz okazję poznać moje. Cieszę się, że mężczyźni, których do tej pory poznaje nie klasyfikują kobiet w ten sposób. Pozdrawiam – kobieta normalna, która zna normalnych mężczyzn i za to ich uwielbia.
Kaa 2010-01-27 17:15:43
A jak nazwiesz kobiety piękne same w sobie? Te które nie używają ogromnej ilości pudrów, które się szanują, które zdobywają stypendia, są inteligentne, kochające, te które potrafią wybaczyć facetowi każde świństwo?? Bo przecież takie "ideały" jednak istnieją. Jeżeli Ty takich nie spotkałeś to masz bardzo słabe doświadczenia życiowe bądź obracasz się w złym towarzystwie. Tak tak jestem tą jedną z bulwersowanych kobiet, które nie pasują do żadnej Twojej podkategorii, a dlaczego? Bo są normalne. Tak samo często jak wyżej opisane kobiety spotykamy takich nieidealnych bossów jakimi są faceci. Nie ma to jak chodzić np w dresach i szelestach w -30 st. zimna, nie ma to jak muza w starym aucie i jechanie na leżąco bo on słucha radia, nie ma to jak przechwalanie się który z Was zaliczył większą ilość kobiet:) Ale tak zapomniałam, to Wy jesteście idealni. No cóż jestem tylko kobietą...:P
Logowanie
Ogłoszenia uczelni
Imprezy

Zgłoś temat



Coś widziałeś, coś Cię interesuje, chcesz żebyśmy o tym napisali?

Napisz do nas
redakcja@studentcafe.pl

Rozkład jazdy

Jeżeli chcesz zamieścić tutaj swoją ofertę skontaktuj się z nami: redakcja@studentcafe.pl

http://www.rzeszow.aiesec.pl
http://www.rotunda.saletyni.pl
http://www.wieczernik.rzeszow.pl
http://www.ebusy.pl
Wyższa Szkoła Informatyki i Zarządzania z siedzibą w Rzeszowie
Adres: ul. Sucharskiego 2, 35-225 Rzeszów, fax: +48 17 866 12 22 e-mail: wsiz@wsiz.rzeszow.pl
Wszelkie Prawa Zastrzeżone, Wyższa Szkoła Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie © 2008