W środowych meczach 1/8 finału piłkarskiej Ligi Mistrzów, Manchester United zapewnił sobie awans do ćwierćfinału nie dając żadnych szans Milanowi, wygrywając u siebie 4:0, a Real Madryt zremisował na Santiago Bernabeu z Olympique Lyon 1:1 i po raz szósty z rzędu odpadł w tej samej fazie rozgrywek
Pierwsza angielsko-włoska potyczka zakończyła się wygraną „Czerwonych Diabłów” 3:2. W Manchesterze Milan musiał strzelić dwie bramki nie tracąc żadnej, by zapewnić sobie awans.
Mecz rozpoczął się od dobrych ataków gospodarzy. Ofensywne nastawienie od początku zaprocentowało i w 13. minucie kibice na Old Trafford wpadli w szał radości. Po dośrodkowaniu Nevilla, gola głową strzelił niezawodny Rooney. I w tym momencie Milan musiał strzelić już trzy bramki. A mogło być tak pięknie gdyby chwilę wcześniej, po akcji Pirlo do bramki trafił Ronaldhino. Zabrakło jednak centymetrów. Po stracie bramki piłkarze z Mediolanu starali się zagrozić jakoś Van der Sarowi, ale ich ataki były bardzo nieudolne. Do przerwy wynik utrzymał się bez zmian.
Druga połowa zaczęła się fantastycznie dla United. Nani długim podaniem uruchomił Rooneya, a ten na pełnej prędkości lekko kopnął piłkę tuż przed wychodzącym z bramki Abbiatim. W tym momencie było już 2:0 dla podopiecznych Fergusona. Milan starał się jeszcze jakoś odpowiedzieć, ale gdy w 60. minucie trzeciego gola strzelił Park Ji-Sung, nadzieję na korzystny rezultat prysły jak bańka mydlana. Chwilę po utracie bramki, przy aplauzie kibiców, na boisku pojawił się były gwiazdor „Czerwonych diabłów”, David Beckham. Praktycznie do końca meczu tylko on, z piłkarzy Milanu sprawiał wrażenie kogoś komu jeszcze chce się grać w piłkę. Niestety rezultatu nie zmienił, a pewne zwycięstwo ubiegłorocznego finalisty Ligi Mistrzów przypieczętował w 87. minucie Fletcher. Manchester w ćwierćfinale.
W drugim środowym spotkaniu doszło do sporej niespodzianki. Real Madryt nie wygrał z Lyonem. Zespół od którego wszyscy oczekiwali dobrej gry i pewnego marszu do finału, odpadł, po raz szósty z rzędu, w 1/8. Mecz rozpoczął się co prawda po myśli gospodarzy, bo już w 6. minucie gry, straty z Lyonu zostały odrobione. Ronaldo otrzymuje prostopadłe podanie i strzałem po ziemi pokonuje Llorisa. Gdy „Galaktyczni” dążyli do rozstrzygnięcia w regulaminowym czasie gry, w 75. minucie kibice na Santiago Bernabeu zamarli. Francuzi przeprowadzili ładną akcje, a wykończył ją pewnym strzałem z bliskiej odległości Pjanic. Żeby awansować, piłkarze z Madrytu musieli by strzelić dwa gole. Nie zdobyli już jednak ani jednego i tak, jak w poprzednich pięciu sezonach, żegnają się z Ligą Mistrzów przed ćwierćfinałem.
Manchester United - AC Milan 4:0 (1:0)
Pierwsze spotkanie - 3:2; awans: Manchester United
Bramki: Rooney (13, 46), Park (59), Fletcher (87)
Real Madryt - Olympique Lyon 1:1 (1:0)
Pierwsze spotkanie - 0:1; awans: Olympique.
Bramki: Cristiano Ronaldo (5) - Miralem Pjanic (75).
fot.sport.interia.pl