3 marca 2010 – klęska Resovii pod Trentino w playoff 6 Ligii Mistrzów. Włoski zespół bez większych problemów pokonał u siebie wicemistrzów Polski 3:0.
Otwierającego seta zaczęła dobrze Resovia, zdobywając kolejne punkty. Trentino BetClic spokojnie odrabiało straty, doprowadzając raz po raz do remisu, choć schodząc na obydwie przerwy techniczne, to Rzeszowianie byli górą. W końcówce seta zaczęła się prawdziwa walka między drużynami, a końcowy wynik partii grano na przewagi. Punkt do przodu byli za każdym razem Włosi i to oni zwycięsko zakończyli pierwszego seta, 27:25.
Nieco trudniej już, z jednym przegranym setem, grało się Asseco w drugiej partii. Trentino pomału, ale systematycznie zwiększało przewagę za sprawą ataków głównie Kaziyskiego i Vissotto oraz blokami na polskiej drużynie. Dystans między Włochami a Polakami, na drugiej przerwie technicznej wynosił aż pięć punktów. Mimo starań, nie udało się Rzeszowianom nadrobić strat, wygrać tej partii i doprowadzić do remisu. BetClic w efekcie wygrało 25:18.
Trzeci set również nie przyniósł rewelacji po stronie Resovii. Dobry początek, ale z upływem czasu, właściwie początek końca. Przestały wychodzić ataki, a wiele zagrywek było autowych lub w ogóle nie przeszło na stronę przeciwnika. Nie przyniosły efektu zmiany i czasy wzięte przez szkoleniowca Resovii, Ljubo Travicę. Trentino ponownie zbudowało przewagę i do samego końca ją utrzymywało. Przy stanie 22:16, nie było już, na co liczyć. Mateusz Mika zmienił Marcina Wikę, ale bez skutku. Ostatnie słowo w tym secie należało do Włochów, kiedy to Vissotto swoim atakiem zakończył partię, 25:17 i cały mecz 3:0.
Mecz przegrany, ale nie tak do końca. Rzeszowianie, zwłaszcza w pierwszym secie, trzymali się na boisku i nie dali się łatwo stłamsić osławionym Włochom. Wygrana Trentino nie przesądza tak do końca o udziale w kolejnej fazie LM, ale zdecydowanie, przy ich poziomie gry, daje wielką zaliczkę na awans do następnej rundy. Mecz rewanżowy między drużynami w środę, 10 marca, na rzeszowskim Podpromiu.
Trentino BetClic - Asseco Resovia 3:0 (27:25, 25:18, 25:17)
Resovia: Grzegorz Kosok, Rafael Redwitz, Mikko Oivanen, Marcin Wika, Aleh Akhrem, Wojciech Grzyb, Krzysztof Ignaczak (libero) oraz Paweł Papke, Mateusz Mika.
Weronika Kasza