Sport

Humor Foto Grafika

Get Adobe Flash player


Dobra gra "granatowej" Polski

Piłkarska reprezentacja Polski wygrała 3 marca 2010 roku z Bułgarią 2:0 (1:0) w towarzyskim spotkaniu rozegranym w Warszawie.
 
Ciężko powiedzieć co było najgorsze podczas środowego spotkania; stan murawy przy ulicy Konwiktorskiej, czy też nowe, granatowe stroje naszej reprezentacji. Najważniejsze jednak, że gra Polaków, choć daleka jeszcze od ideału, chwilami naprawdę mogła się podobać. Jak powiedział po zakończonym spotkaniu selekcjoner reprezentacji, Franciszek Smuda, "krok po kroku" tworzy się fajny zespół, który będzie w stanie osiągnąć sukces na Euro 2012.
 
W pierwszych minutach meczu raczej nie oglądaliśmy jakiegoś porywającego widowiska. Zawodnicy obu ekip starali się bardziej utrzymać na nogach na fatalnej murawie stadionu warszawskiej Polonii, niż przeprowadzać efektowne akcje. W 21. minucie nieco strachu napędził polskim kibicom Tomasz Kuszczak, swoim niepewnym wyjściem z bramki. Na szczęście klubowy kolega naszego bramkarza, Dymitr Berbatov nie trafił czysto piłki i spudłował. Natomiast euforia na trybunach zapanowała w 43. minucie. Lewandowski strącił piłkę do Błaszczykowskiego, ten pobiegł z nią dobre kilkadziesiąt metrów, po czym mocno strzelił między dwoma obrońcami i trafił do siatki. Jeszcze przed przerwą Polacy mogli podwyższyć prowadzenie. Kolejna akcja zawodnika Borussii Dortmund. Podanie do Murawskiego, który z dystansu strzela w słupek, a dobitkę Peszki świetnie broni Iwankow. Do przerwy 1-0.
 
Druga połowa, tak jak i pierwsza, nie zaczęła się od „fajerwerków”. Bułgarzy co jakiś czas starali się zagrozić polskiej bramce, ale na chęciach się kończyło. W 62. minucie Błaszczykowski zrewanżował się Lewandowskiemu za podanie z pierwszej połowy. „Kuba” świetnie przerzucił piłkę nad rywalami, prosto do zawodnika poznańskiego Lecha. Ten dobrze przyjął i fantastycznym strzałem w samo okienko pokonał bramkarza Bułgarii. To był ostatni gol w tym spotkaniu. Do końcowego gwizdka obie ekipy nie stworzyły już sobie klarownych sytuacji do zdobycia bramki. Polska zasłużenie wygrywa z Bułgarią 2-0.
 
 
Polska - Bułgaria 2:0 (1:0)
Bramki: Jakub Błaszczykowski 42', Robert Lewandowski 62'.

Sędziował: Sascha Kever (Szwajcaria). Widzów: 6000.

Polska: Tomasz Kuszczak, Marcin Kowalczyk, Michał Żewłakow, Kamil Glik, Dariusz Dudka, Sławomir Peszko (59-Tomasz Jodłowiec), Rafał Murawski (85-Maciej Sadlok), Radosław Majewski (46-Maciej Rybus), Jakub Błaszczykowski (78-Patryk Małecki), Robert Lewandowski (74-Dawid Nowak), Ludovic Obraniak (46-Maciej Iwański)

Bułgaria: Dymitar Iwankow, Weselin Minew (87-Kostadin Stojanow), Stanisław Angełow, Błagoj Georgijew (69-Martin Kamburow), Czawdar Jankow (77-Iwan Stojanow), Stilian Petrow, Iwelin Popow (46-Welizar Dimitrow), Iwan Iwanow (77-Jordan Miliew), Żiwko Milanow, Georgi Sarmow, Dymitar Berbatow (46-Waleri Bożinow).
 
fot. sportfan.pl

autor: Bartek Konefał
Komentarze
Logowanie
Ogłoszenia uczelni
Imprezy

Zgłoś temat



Coś widziałeś, coś Cię interesuje, chcesz żebyśmy o tym napisali?

Napisz do nas
redakcja@studentcafe.pl

Rozkład jazdy

Jeżeli chcesz zamieścić tutaj swoją ofertę skontaktuj się z nami: redakcja@studentcafe.pl

http://www.ebusy.pl
http://www.kinozorza.pl
http://www.rzeszow.aiesec.pl
http://www.rotunda.saletyni.pl
Wyższa Szkoła Informatyki i Zarządzania z siedzibą w Rzeszowie
Adres: ul. Sucharskiego 2, 35-225 Rzeszów, fax: +48 17 866 12 22 e-mail: wsiz@wsiz.rzeszow.pl
Wszelkie Prawa Zastrzeżone, Wyższa Szkoła Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie © 2008