Świat bez etykiet
Zazwyczaj podczas przerwy w trakcie oglądania filmów skacze po kanałach szukając czegoś ciekawszego niż puszczane spoty. Jednak ostatnio moją uwagę przykuła dość interesująca reklama, która sprawiła, że obejrzałem ją od początku do końca. Zacząłem o niej dłużej myśleć. Mowa tu o reklamówce Tetley, gdzie pewna pani wchodzi do hipermarketu w poszukiwaniu swojej ulubionej herbaty. Lecz uwaga niespodzianka wszystkie produkty są wywrócone na drugą stronę tak, że nie widać etykiet. Cóż biedna kobieta ma uczynić wśród stosu szarych pudełek? Posługując się nosem zaczyna wąchać z bliska każde opakowanie aż wreszcie znajduje to, czego szukała. Po otwarciu etykieta w środku potwierdza jej dobry wybór. Niby prosta reklama, ale porusza szare komórki i pozwala chwilę podumać nad głębszym problemem.
Załóżmy, że kupuje nową wieżę i nie wiem, jaki model, markę mam wybrać. Szereg podobnych produktów na niemal niekończącej się sklepowej półce może przyprawić o zawrót głowy. Kierując się logicznym myśleniem wybieram wieże Philipsa, bo mam telewizor tej samej firmy i dobrze się sprawuje. Niestety jest to błędne myślenie większości kupujących.
W obecnym świecie każdy z nas przypisuje danej marce jakiś produkt, winą za to należy obarczyć specjalistów od marketingu. Dla mnie np. Reebok to wygodne buty, Hewlett Packard niezawodna drukarka, Microsoft zdecydowanie Windows, Helmans majonez a Sony – PlayStation. Każda z tych firm produkuje więcej rzeczy, ale akurat przeze mnie ich głównym produktem są wspomniane wyżej wyroby. Inna osoba może przypisać Microsoftowi Xbox 360 a Sony laptopy, na każdego bardziej działa inna reklama.
Należałoby pozbawić nasz świat etykiet tak jak w reklamie, Tetley’a i dać szanse nieznanym spółkom, które nieraz oferują produkt lepiej wykonany i tańszy. Kupując sok bierzemy ten droższy, bo na pewno jest dobry w smaku. Nie zawsze. Czasami wyższa cena, nie jest spowodowana lepszą jakością oferowanego artykułu, lecz opłatą za logo, renomę lub wieloletnią działalność firmy. Co mnie obchodzi, że ten ketchup jest produkowany od 150 lat, jak firma która została założona rok temu robi lepszy i do tego żąda połowę mniej pieniędzy.
Dajmy szanse nowym nieznanym markom. Kupmy, choć raz na spróbowanie chipsy nowatorskiej firmy może okażą się lepsze niż te znanej. Najwyżej drugim razem będziemy omijać je szerokim łukiem i spróbujemy czegoś zupełnie innego. Czasami jednak znajdziemy prawdziwą perełkę.