Nowa, odmieniona, Agnieszka Chylińska wystąpiła 26 lutego w rzeszowskim klubie Live. Koncert promował najnowszą płytę artystki „Modern rocking”.
Agnieszka Chylińska to jedno z głośniejszych nazwisk na polskiej scenie muzycznej. Kojarzona z ostrym rockowym wizerunkiem artystka zaskoczyła wszystkich wydając w 2009 roku bardzo popową, taneczną płytę. Redakcja Studentcafe postanowiła sprawdzić jak nowe wcielenie Chylińskiej broni się na żywo.
Już

od pierwszych minut koncertu łatwo było zauważyć, że skład koncertowego zespołu Agnieszki Chylińskiej jest typowo rockowy – perkusja, gitara elektryczna, bas – ale obecność syntezatorów i klawiszy utwierdziła w przekonaniu, że będzie to jednak „modern rocking”. I taki właśnie był występ Chylińskiej. Artystka zaprezentowała na żywo bodajże całą swoją ostatnią płytę dodając do tego kilka roverów w podobnym klimacie. Można było się pobujać, a nawet potańczyć. Gdyby nie przerwa techniczna w trakcie koncertu, spowodowana jakąś tajemniczą awarią sprzętu, cały występ trwałby około godziny.

Co do strony muzycznej, to trzeba przyznać, że był to pełen profesjonalizm, a głos Agnieszki na żywo robi naprawdę spore wrażenie. Na plus trzeba dodać, że na koncertach śpiewa bardziej rockowo niż na „Modern rocking”, no i te rock’n’rollowe komentarze pomiędzy utworami. Takiego natężenia wulgaryzmów z ust kobiety już dawno nie słyszałem, ale taki już jej urok.
Muszę przyznać, że obawiałem się trochę tego koncertu. Spodziewałem się dzikiego tłumu i występu, który mnie rozczaruje. Tak się jednak nie stało. Chylińska, mimo zmiany muzyki i image (wystąpiła w elastycznym, błyszczącym kombinezonie), wciąż jest interesującą artystką, którą warto zobaczyć w akcji.
Fot: B.P.