Biznes w Internecie, piękna chodź niezwykle trudna idea do wykonania. Kończąc szkołę każdy z nas zakładał prosty plan: zdobędę prace, zbiorę kapitał i otworze własny interes, jednak tak się nie dzieje. Czego brakuje młodemu człowiekowi? Spróbuje odpowiedzieć na to pytanie w rozmowie z Arkiem, młodym przedsiębiorcą z Podkarpacia.
Studentcafe: Od czego zaczęła się Twoja przygoda z biznesem internetowym?
Arek: Moja pierwsza styczność z przedsiębiorczością, zaczęła się po przeczytania książki „Bogaty ojciec biedny ojciec”. Zrozumiałem wówczas, że każdy kto chce odnieść w swoim życiu sukces - nieważne, osobisty czy też finansowy - musi być osobą niezależną, a więc taką, która decyduje o swoim losie.
SC: Jedna książka potrafi zmienić człowieka.
A.: Pokazała, w jakim kierunku mam zmierzać.Od zawsze chciałem być osobą niezależną finansowo. Wiedziałem, że na etacie nie mogę realizować swoich planów, dlatego postanowiłem zaangażować się w marketing sieciowy. Podoba mi się system, w jakim działa marketing wielopoziomowy, dlatego też zagłębiam swoją wiedzę na temat jego możliwości.
SC: Oprócz marketingu sieciowego rozwijasz się w Internecie swoje inne pasje: strony internetowe. Jaki miało to początek?
A.: W marketingu sieciowym działam obecnie i cały czas rozwijam moją sieć dystrybutorów. W międzyczasie zainteresowałem się tworzeniem oraz pozycjonowaniem stron internetowych. Tworzę je, tylko i wyłącznie dla siebie, dzięki temu mogę promować swoje dzieła, a następnie umieszczać w nich reklamy. Serwisy okazują się bardzo dochodowe i dziennie zarabiają powyżej 100 zł, a to dopiero początki. Ja jeszcze nie powiedziałem ostatniego słowa.
SC: Działasz, jako firma czy bardziej typowy freelancer rozwijający swoje pasje?
A.: Firmę założyłem przy współpracy Akademickich Inkubatorów Przedsiębiorczości. Natomiast w lutym zakładam własną działalność gospodarczą.
SC: Co motywuje Cię do stawiania sobie kolejnych wyzwań?
A.: Najbardziej motywuje mnie sam sukces. Sprawia mi ogromną radość, wzrost zarobków z miesiąca na miesiąc. Bez celu nie da się dojść do sukcesów. Dlatego, by rozpocząć karierę, niezależnie jaką, trzeba mieć ustalony cel do którego będziemy się zbliżać.
SC: Co robić gdy sukces nie nadchodzi?
A.: Za sukces trzeba zapłacić cenę, jednak nie mi to oceniać. Jak odniosę prawdziwy sukces to ci powiem. Jednak ludzie zbyt często się poddają i nie wierzą w to, że ich cel może być zrealizowany. Cztery moje prywatne zasady budujące każde moje wyzwanie to przed wszystkim: wiara w siebie, dążenie do wyznaczonego celu, duża determinacja do działania i na koniec ciężka praca.
SC: Gdy wypełnisz zadanie które sobie wyznaczyłeś, jaką drogą podążysz dalej ?
A.: Jak dojdę do określonego celu, myślę że pojawią się inne zadania, które również będę chciał zrealizować. Spotykam naprawdę dużo przeszkód na swojej drodze, jak każdy mam swoje sposoby na pokonywanie tych wszystkich przeciwności. Po prostu wierzę, że to co robię ma sens i że się uda.
SC: Jakie największe trudności napotkałeś na biznesowej drodze?
A.: Tworząc, a następnie promując strony internetowe nie przynosiły one zarobku, bądź też zarobek był bardzo mały. Dlatego uważam, że każdy przedsiębiorąca zadaje sobie pytanie: „czy to co robie ma jakikolwiek sens?” Jednak nigdy się nie poddaję i mam swoje cele, które chce zrealizować. Kolejnym problemem jaki się pojawia to, gdy "woda sodowa uderza do głowy". ”Biznesmeni” zaczynają pokazywać, jakie osiągają niesamowite wzrosty, prędzej czy później ich biznes upada.















Dodaj nową odpowiedź