view counter

Podróże z wiarą…, że wróci się w jednym kawałku do domu

Każdy zgodzi się, że podróże kształcą, nawet te ze szklanej puszki zwanej telewizorem. Obrazy, którymi karmi nas Animal Planet czy też Discovery Channel są tak naprawdę inne niż w rzeczywistości. Piękne krajobrazy, zapierające dech w piersiach pejzaże, potulne kotki czy też wielkie hipopotamy są takie słodkie i kochane. Nic bardziej mylnego. Ale kto z Nas nie chciałby wejść na największy wulkan Afryki - Kilimandżaro czy zwiedzić wpisanego na listę światowego dziedzictwa UNESCO Parku Narodowego Serengeti albo poczuć potęgę tkwiącą w masach wody Wodospadu Niagara.

Czy były student Wyższej Szkoły Informatyki i Zarządzania z działu europeistyki zdobędzie świat? Czy obieżyświat lubiący ruskie pierogi i bigos oraz ‘’Wielką Trójkę’’ angielskiego Top Gear’a może nazywać się raczkującym globtroterem. Może Grzegorz Chachura ,kiedyś zastąpi bosego Pana Cejrowskiego, weterana kontynentalnych podróży, gdy ten sam zmęczony i znużony usiądzie w wygodnym, bujanym fotelu z tykwą i bombisią, popijąc cytrynową yerbę i ciepłymi bamboszami na ‘’bosych’’ stopach. Grzesiek, znany również jak  ‘’Pan podróżnik’’ opowie nam jak naprawdę wygląda żywot podróżnika od kuchni tj. od plecaka. Bo marzenia są po to, aby je spełniać, a nie tylko trzymać w puszcze na górnej półce, po prawej stroni obok kiszonych ogórków - mówi Globtroter, Pan Podróżnik Chachura.

gobtroter chachuraStudentcafe: Europeistyka, którą studiowałeś na WSIiZie w Rzeszowie, średnio, a nawet nijak ma się do ‘’pracy’’, którą teraz wykonujesz. Jak to się stało, że stałeś się ‘’włóczykijem’’, ’’dzieckiem Ziemii’’?
Grzegorz Chachura:
No więc…Wydajemi się, że każdy z Nas ma  w głowie obraz swojej idealnej przyszłości. Wydaje się nam, że tak to kiedyś będzie wyglądało. No i starym wybrać się kierunek studiów, który w jakimś stopniu Nas do tego przybliży, ale po pewny czasie okazuje się, że rzeczywistość do której dorastamy ma się właśnie ‘’nijak’’ z tym co zakładaliśmy (śmiech) no i tak było właśnie w moim przypadku. Zawsze interesowałem się geografią dlatego tego wybrałem ten kierunek. Była to jednak pomyłka, ponieważ jest to bardziej urzędnicze . No takie… takie nie bardzo mnie interesujące. Pojawił się opcja z Ryśkiem. Zatrzymywał się u Nas, pokazywał pokazy, zdjęcia, opowiadał przygody swojego życia. Zaraził mnie tym i do tej pory nie potrafię się z tego wyleczyć ! Nawet nie próbuję (śmiech…) Wreszcie się udało. Połknąłem bakcyla i jeździmy.

SC: Kim jest w takim razie ‘’Rysiek’’ ?
G.Ch.:
Rysiek jest Miedzianobrodym(śmiech). Jest naszym przyjacielem z Gorlic. Zakręcony niesamowicie człowiek, który po prostu od kilku lat realizuje swoją pasję jeżdżenia po świecie. Robi to w sposób bardzo impulsywny, niezorganizowany, wybiera miejsca, które chce zobaczyć i jeździe oglądać. Taki sposób poróżowania pozwala w bardzo ciekawy sposób zwiedzić dane miejsce. Tak od kuchni, po prostu rozmawia się z ludźmi, poznaje ich zwyczaje, życie, nawyki, kulturę, język. Wrażenia są całkiem inne jak np. wyjazd z biura podróży czy jakkolwiek.

SC: Czym jest dla Ciebie Twoja praca. Nie mam tutaj na myśli kwestii zarobkowej, chodzi mi raczej o pasję.
G.Ch.:
Czym jest dla mnie moja praca? W tym momencie moja praca jest rozwinięciem właśnie pasji o której powiedziałeś. Robie to co mi się podoba i za to dostaję wynagrodzenie, czyli opcja idealna. Mogę swoją pasją zarabiać na swoje życie. Jest spełnieniem marzeń w jakimś sensie.

Dodaj nową odpowiedź

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Możesz umieszczać filmy używając składni: [video:adres_do_filmu]

Więcej informacji na temat formatowania

CAPTCHA
Musisz wpisać słowa widoczne poniżej. To taki test sprawdzający czy nie jesteś robotem internetowym, pomagasz tym samym digitalizować książki. Uwaga! Wielkość liter ma znaczenie.

Reklama

  • Oferty praca w jobtime.pl