view counter

Święto Żywych

Historia święta, które obchodziliśmy 1 listopada wcale nie jest tak oczywista, jakby się zdawało. Początkowo obchodzone 13 maja, przeniesione w 731 roku przez papieża Grzegorza III na datę, która pozostaje niezmieniona do dzisiaj. W tradycji rzymskokatolickiej jest to uroczystość Wszystkich Świętych, jednak w świadomości wielu ludzi utrwalił się termin Święta Zmarłych, ponieważ za czasów PRL-u starano się nadać temu obrzędowi charakter świecki.

święto zmarłychHistoria pisana jest dalej na naszych oczach, może za kilkanaście lat znów dokona się zmiana, bo przecież (może jeszcze trochę nieśmiało) o swoją pozycję w kalendarzu walczy Halloween. No właśnie – Halloween. Amerykańska Noc Duchów  ma zupełnie inny charakter niż zwyczaje, które w Polsce obchodzone są w tym samym okresie. Zabawa, koszmarne kostiumy, upiorne dynie drastycznie kontrastują z zadumą, odświętnym strojem i zniczem. Zapowiada się zacięty pojedynek – z  jednej strony perspektywa atrakcyjnej imprezy, z drugiej głęboko zakorzeniona tradycja (nie tylko katolicka, trzeba także pamiętać o ludowych Dziadach). Powątpiewam w jednoznaczne rozstrzygnięcie, spodziewam się raczej próby pogodzenia obu obrządków. Oby tylko odwiedzanie grobów naszych bliskich nie łączyło się z po-halloweenowym kacem...

Obecnie jednak zdecydowanie przeważa Wszystkich Świętych i jest to, wydaje mi się, czas dla Polaków naprawdę niezwykły. Być może wynika to z faktu, że uwielbiamy czcić pamięć ludzi, którzy odeszli. Wystarczy spojrzeć na Święto Niepodległości, gdzie przeważa atmosfera żałoby, wielki nacisk położony jest na wspominanie poległych w imię ojczyzny. Na całym świecie jest to okazja do ogromnej radości, fajerwerków, ale nie u nas. Być może ta ponura tendencja jest przyczyną tak łatwego przemianowania radosnych raczej Wszystkich Świętych na posępne Święto Zmarłych. Lubimy się smucić, odczuwać nostalgię – to zresztą obowiązek każdego polskiego patrioty.

1 listopada ma nastrój sprzyjający melancholii. Zachmurzone niebo, przenikliwy wiatr, drzewa pozbawione liści; te przymioty jesieni stanowią doskonałe tło dla rozmyślań o rzeczach ostatecznych. Czas jakby zwalnia i mamy chociaż ten jeden dzień w roku kiedy potrafimy się skupić, zamyślić. Chociaż ten jeden moment na chwilę refleksji, podczas którego nie trzeba tak pędzić. Chyba dzięki tej naturalnej potrzebie święto to nie zostało jeszcze tak bardzo wypaczone. Pojawia się jednak rysa komercjalizacji.

Szokujące przycmentarne budki z hot dogami czy popcornem są, póki co, raczej patologicznym incydentem niż rzeczywistym tłem miejsca pochówku zmarłych, obawiam się jednak, że w przyszłości takie widoki staną się normą. Istnieje też inny problem, o tyle groźniejszy, że nie tak oczywisty. Zastanawiam się, czy nie zbliżamy się do granicy, gdzie płyty grobowe  zmienią się w ołtarze naszej próżności, a znicze i kwiaty stanowią element konkursu w stylu „na najlepiej przystrojoną choinkę”. Ufam, że nie posunęliśmy się aż tak daleko i wszystkie te ozdoby nie są wynikiem zazdrosnego oka Kowalskiego, a naszej czci do zmarłych oraz wiary w świętych obcowanie. I oby tak pozostało.

Na koniec chciałbym zwrócić uwagę na szczególny paradoks Święta Zmarłych, który tak naprawdę jest także Świętem Żywych. Gromadzimy się nad pochówkami naszych bliskich, często przemierzając wiele kilometrów, spotykając krewnych. Nad grobem znikają wszelkie waśnie, dominują dobre wspomnienia o zmarłych, bynajmniej nie wymuszone grzecznością. Te okoliczności mają wyjątkową moc pojednawczą, dlatego tak ważne jest, by święto to obchodzone było z godnością, w swej szczerej, niewypaczonej formie. Przypomina nam, żywym, o kruchości istnienia, równości wobec śmierci – truizmach, które jednak tak często umykają nam w tym zabieganym świecie...

Czcijmy więc pamięć naszych bliskich, nie zapominając o miłowaniu żywych, którzy tak szybko odchodzą, a z pewnością w przyszłości nad naszą mogiłą zapłonie symboliczne światełko. Światełko nadziei, że rację miał poeta pisząc: Non omnis moriar...

fot.: www.dzien.com.pl

Dodaj nową odpowiedź

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Możesz umieszczać filmy używając składni: [video:adres_do_filmu]

Więcej informacji na temat formatowania

CAPTCHA
Musisz wpisać słowa widoczne poniżej. To taki test sprawdzający czy nie jesteś robotem internetowym, pomagasz tym samym digitalizować książki. Uwaga! Wielkość liter ma znaczenie.

Reklama