view counter

Modowy świat - jej świat

Rozmowa z Patrycją Mączyńską, studentka pierwszego roku finansów i rachunkowości na Politechnice Rzeszowskiej, Miss Polonia Ziemi Dębickiej oraz kandydatką do korony Miss Podkarpacia.

Patrycja MączyńskaStudentcafe: Jak się rozpoczeła Twoja przygoda z fotomodelingiem?
Patrycja Mączyńska:
W podstawówce byłam na pierwszym castingu, na którym zaprowadziła mnie mama, myślę że  jest to taka moja pierwsza przygoda z fotomodelingiem. Od tego czasu moim hobby stało się pozowanie do zdjęć i wykorzystywałam całą moją rodzinę do robienia mi zdjęć.

SC: Jak się czujesz, gdy stoisz przed obiektywem?
P.M.:
Czuję się niezwykle, sprawia mi to ogromną przyjemność, ponieważ lubię być w centrum uwagi. Kiedy widzę  obiektyw zawsze mam ochotę się uśmiechać, znajomi śmieją się ze mnie, że zawsze po sesji, uśmiech nie schodzi mi z twarzy przez kilka następnych godzin.

SC: Traktujesz swoje zdjęcia jak sztukę?
P.M.:
Tak, uważam że piękno kobiecego ciała można ukazać na wiele sposobów. W zdjęciach najważniejsza jest naturalność, dzięki niej, zdjęcie nabiera charakteru, stają się kobiece oraz niewinne. Dzięki temu kobieta może pokazać swój prawdziwy urok.

SC: Gdy rozpoczynałaś swoją przygodę to myślałaś o konkursach piękności?
P.M.:
Kiedy byłam mała to zawsze marzyłam, żeby wziąć udział w takim konkursie. Nigdy nie myślałam, że moje marzenie się spełni, ponieważ w Polsce nie jest to tak popularne jak w Ameryce. Pochodzę z małego miasta, w którym było ciężko się wybić, jednak od 2 lat moda się zmieniła, konkursy piękności oraz fotomodeling stały się czymś powszechnym.

SC: Kto Cię namówiła na wzięcie udziału w konkursie?
P.M.:
Moi bliscy, znajomi namawiali mnie do spróbowania swoich sił uważali, że mam duże szanse i nic nie tracę próbując.

SC: Czy podczas gali był to twój pierwszy raz na wybiegu?
P.M.:
Tak, nigdy nie chodziłam na profesjonalnym wybiegu, jednak jako dziecko z koleżankami bawiłam się w pokazy mody, pewnie jak każda dziewczyna.

SC: Co podobało Ci się podczas gali?
P.M.:
Najbardziej entuzjazm ludzi na widowni, życzliwie nam dopingowali. Jednym z śmiesznych elementów widowiska było zacięcie się kotary przed galą, musiałyśmy czekać 10 minut aż naprawią cały mechanizm.

SC: Co Ci się nie podobało podczas gali ?
P.M.:
Najbardziej stresującą rzeczą była odpowiedz na pytania, bałyśmy się że zaczniemy się jąkać oraz zapomnimy co mamy mówić.

SC: Jak wyglądają relację między kandydatkami podczas wyborów?
P.M.:
Wszyscy są bardzo życzliwe i wzajemnie się wspierają, nie traktujemy się jak konkurentki, rywalizacja jest tylko na scenie, w rzeczywistości się przyjaźnimy i utrzymuję z niektórymi kontakt nawet do dzisiaj.

SC: Jak twoją decyzję o wygranej w wyborach odebrali rodzice, znajomi?
P.M.:
Wszyscy bardzo się ucieszyli i zapewniali, że byli pewni o mojej wygranej. Dostałam wiele gratulacji i życzono mi powodzenia w następnym etapie.

SC: Zgłaszając się do wyborów widziałaś siebie z koroną i szarfą na ramieniu ?
P.M.:
Podchodziłam do tego jak do zabawy, poznałam dziewczyny polubiliśmy się i nie traktowałam ich jako rywalki, aż do samej koronacji nie byłam przekonana, że wygram ten konkurs, ale jak każda z nas miałam taką nadzieje.

SC: Traktujesz start w wyborach jako zabawę, a może jednak jako wstęp do kariery ?
P.M.:
Wygrana otworzyła mi wiele drzwi, stałam się bardziej popularna, dostaję bardzo dużo ofert sesji zdjęciowych i myślę, że wykorzystam to jak najlepiej. Po skończonym konkursie, planuje podpisać umowę z agencją modelek oraz dostałam parę pozycji do pozowania na krakowskich wybiegach. Podchodzę do fotomodelingu poważnie, chciałabym się rozwijać w tym kierunku. Wiadomo praca w tym zawodzie nie trwa wiecznie, dlatego chciałabym wykorzystać ten czas jak najlepiej, a udział w konkursie ułatwił mi zadanie.

Dodaj nową odpowiedź

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Możesz umieszczać filmy używając składni: [video:adres_do_filmu]

Więcej informacji na temat formatowania

CAPTCHA
Musisz wpisać słowa widoczne poniżej. To taki test sprawdzający czy nie jesteś robotem internetowym, pomagasz tym samym digitalizować książki. Uwaga! Wielkość liter ma znaczenie.

Reklama