view counter

Wielka Barcelona gromi Real na Camp Nou

O tym meczu było powiedziane niemal wszystko na długo przed jego rozpoczęciem. Wreszcie nadszedł czas, by to zweryfikowało boisko. I zgodnie z oczekiwaniami zobaczyliśmy mecz wielki, ale tylko w wykonaniu jednego zespołu. Nie ulega wątpliwości, że zagrała dziś na własnym stadionie, 29 listopada, najlepsza aktualnie drużyna globu – FC Barcelona. Ograła największego rywala z Madrytu 5:0

gran derbi 2Kanonada strzelecka rozpoczęła się już w 10. minucie. Fenomenalne podanie Iniesty wykorzystał Xavi. Sposób w jaki przyjął piłkę, by później pokonać zdezorientowanego Casillasa, był wręcz nieprawdopodobny. Piłkarze i kibice Realu jeszcze nie otrząsnęli się po stracie bramki, a już osiem minut później Pedro podwyższa na 2:0, dobijając strzał Villi. Bezsilność i frustracja zawodników gości była coraz większa. Upust emocjom dał sobie Cristiano Ronaldo, który popchnął przy linii bocznej trenera mistrzów Hiszpanii, Josepa Guardiolę. W obronie swojego szkoleniowca natychmiastowo stanęli piłkarze „Blaugrana”, a do nich doskoczyli zawodnicy „Królewskich” i chwile trwało zanim sędzia uspokoił graczy obu ekip. Tym razem skończyło się tylko na żółtych kartkach dla Ronaldo i Victora Valdesa, który najdosadniej chciał nauczyć Portugalczyka dobrych manier. Na tym emocje w pierwszej połowie się skończyły.

Fani ekipy prowadzonej przez Jose Murinho wierzyli, że w przerwie portugalski szkoleniowiec natchnie swoich piłkarzy do znacznie lepszej gry. Ich nadzieje prysły dziesięć minut po wznowieniu gry. Dwa idealne podania Messiego i dwa gole Davida Villi w odstępie trzech minut nie pozostawiały wątpliwości, że tylko jedna drużyna gra tego dnia na sto procent. Bramka rezerwowego Jeffrena po podaniu Krkicia w 90. minucie była już tylko gwoździem do trumny Realu Madryt. Mecz skończył się w bardzo nieprzyjemnej atmosferze. Brutalny faul Diarry na Messim nie spodobał się zawodnikom Barcelony i doszło do przepychanki. W zamieszaniu Sergio Ramos uderza Puyola i wyleciał z boiska z czerwoną kartką.

Nawet najzagorzalsi kibice Barcelony raczej nie spodziewali się takiego pogromu. Real został na Camp Nou niemal zrównany z ziemią. Walka o mistrzostwo Hiszpanii trwa jednak nadal. Katalończycy obejmują prowadzenie w tabeli wyprzedzając ekipę z Madrytu o dwa punkty.

FC Barcelona - Real Madryt 5:0 (2:0)
Bramki: Xavi (10), Pedro (18), David Villa - dwie (55, 58), Jeffren (90)

FC Barcelona: Victor Valdes - Dani Alves, Carles Puyol, Pique, Eric Abidal - Sergio Busquets, Xavi Hernandez (86-Seydou Keita), Andres Iniesta - Pedro Rodriguez (86-Jeffren), Lionel Messi, David Villa (76-Bojan Krkic)

Real Madryt: Iker Casillas - Sergio Ramos, Pepe, Ricardo Carvalho, Marcelo (60-Alvaro Arbeloa) - Xabi Alonso, Sami Khedira - Angel Di Maria, Mesut Oezil (46-Lassana Diarra), Cristiano Ronaldo - Karim Benzema.

Fot.: onet.pl

Dodaj nową odpowiedź

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Możesz umieszczać filmy używając składni: [video:adres_do_filmu]

Więcej informacji na temat formatowania

CAPTCHA
Musisz wpisać słowa widoczne poniżej. To taki test sprawdzający czy nie jesteś robotem internetowym, pomagasz tym samym digitalizować książki. Uwaga! Wielkość liter ma znaczenie.

Reklama