view counter

Wraca piłkarska Liga Mistrzów. Zaskakujące porażki faworytów

Kibice piłki nożnej w najlepszym wydaniu w końcu się doczekali. Z zimowego snu zbudziła się Liga Mistrzów i już w pierwszych meczach 1/8 finału, rozegranych 15 i 16 lutego, emocji nie brakowało. Najwięcej doświadczyli ich kibice na londyńskim Emirate Stadium, gdzie tamtejszy Arsenal wygrał z FC Barceloną 2:1.

arsenal - barcelonaJuż po losowaniu wiadomo było, że rywalizacja Arsenalu z Barcą będzie jedną z najbardziej interesujących z pośród wszystkich par 1/8 finału Ligi Mistrzów. Oba zespoły spotkały się przed rokiem w ćwierćfinale i choć w pierwszym meczu w Londynie Kanonierzy po niezwykłej końcówce zdołali zremisować 2:2, to w rewanżu na Camp Nou mistrzowie Hiszpanii nie pozostawili żadnych złudzeń przyjezdnym i wygrali 4:1, a wszystkie gole dla zespołu „Blaugrany” strzelił niezawodny Leo Messi.
Tamte mecze to jednak historia, a przed pierwszym gwizdkiem środowego spotkania wszystko było możliwe. Warto wspomnieć, że bramki londyńskiej drużyny bronić miał Wojciech Szczęsny, dla którego był to debiut w Lidze Mistrzów.

Na początku starcia na Emirate gospodarze starali się przejąć inicjatywę i co jakiś czas zagrażali bramce Victora Valdesa. Barcelona spokojnie pozwalała „wyszaleć” się rywalom, by następnie groźnie zaatakować. Już w 15. minucie Messi stanął przed świetną szansą pokonania polskiego bramkarza, ale w sytuacji sam na sam nie trafił w bramkę. Jedenaście minut później David Villa był już bardziej skuteczny i pewnie wykorzystał prostopadłe podanie Messiego, nie dając szans bezradnemu Szczęsnemu. Piłkarze Arsenalu starali się szybko doprowadzić do wyrównania, ale ich ataki były zbyt nieporadne, by zagrozić bramce Valdesa. Do przerwy sytuacja nie uległa zmianie.

Po wznowieniu obraz gry specjalnie się nie zmienił. Gospodarze usiłowali stworzyć sobie dogodne sytuacje do zdobycia wyrównującej bramki, a goście zdawali się być zadowoleni z jedno bramkowego prowadzenia. W 78. minucie nieoczekiwanie Arsenal doprowadza do wyrównania. Van Persie dostaje znakomitą piłkę w polu karnym i z lewego konta uderza w krótki róg spodziewającego się dośrodkowania Valdesa. Minęło pięć minut, a kibice zgromadzeni na Emirate Stadium po raz drugi wpadli w szał radości. Nasri dokładnie zagrywa do wchodzącego w pole karne Arszawina, a ten pewnie pokonuję zasłoniętego bramkarza gości. Po chwili kolejną szanse na gola miał Bendtner, ale tym razem czujny był Valdes. Barcelona do końca nie odpuszczała, ale Szczęsny nie dał się już pokonać i jego Arsenal pokonał Dumę Katalonii 2:1.

Oprócz tego meczu we wtorek i środę rozegrane zostały jeszcze trzy spotkania. Nie brakowało niespodzianek. Faworyzowany Milan przegrał na San Siro z rewelacją rozgrywek Tottenhamem Hotspur 0:1. Bramkę na wagę zwycięstwa zdobył w 80. minucie Peter Crouch. Schalke 04 Gelsenkirchen zremisowało na wyjeździe z Valencią 1:1. Hiszpanie objęli prowadzenie w 17. minucie po bramce Roberta Soldado. W 64. minucie dobrą akcję rozegrało Schalke, a zwieńczeniem jej był gol Raula Gonzaleza. Emocji nie brakowało na Stadio Olimpico w Rzymie, gdzie AS Roma uległa Szachtarowi Donieck 2:3. Rzymianie prowadzili od 28. minuty po samobójczej bramce Razvana Rata. Goście odpowiedzieli minutę później trafieniem Jadsona. Jeszcze przed przerwą było 3:1 dla Szachtara. Najpierw w 35. minucie gola strzela Douglas, a siedem minut później bramkarza gospodarzy pokonuje Adriano. W drugiej połowie pięknym golem w 61. minucie rozmiary porażki zmniejszył Menez.

W następnym tygodniu kolejne cztery spotkania 1/8 finału Ligi Mistrzów. Najciekawiej zapowiada się powtórka z ostatniego finału, czyli mecz Interu Mediolan z Bayernem Monachium.

fot.: interia.pl

Dodaj nową odpowiedź

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Możesz umieszczać filmy używając składni: [video:adres_do_filmu]

Więcej informacji na temat formatowania

CAPTCHA
Musisz wpisać słowa widoczne poniżej. To taki test sprawdzający czy nie jesteś robotem internetowym, pomagasz tym samym digitalizować książki. Uwaga! Wielkość liter ma znaczenie.

Reklama